Wszystkie wpisy, których autorem jest Admin

Beatyfikacja sługi Bożego ks Kardynała Stefana Wyszyńskiego

Dzisiaj ważny dzień dla kleryków roku trzeciego.
Rok III na początku swojej drogi seminaryjnej, obrał sobie za patrona właśnie sługę Bożego ks. kard Stefana Wyszyńskiego.
Dzisiaj rok trzeci beatyfikacją swojego Patrona w Warszawie rozpoczyna wyjazd przedobłóczynowy wraz z ojcem duchownym Michałem.
Ten wyjazd to nic innego, jak rekolekcje przed przyjęciem stroju duchownego, które czeka alumnów już niebawem.
Módlmy się za wstawiennictwem Patrona roku III, o wszelkie potrzebne łaski i o godne przygotowanie do przyjęcia stroju duchownego.

egzaminy wstępne zakończone

Za nami druga tura egzaminu wstępnego dla kandydatów do Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Sosnowieckiej w Częstochowie.  W tym roku naukę i formację rozpocznie 4 kleryków z diecezji sosnowieckiej i 3 kleryków diecezji częstochowskiej. Dziękujemy Panu Bogu za dar powołania, który odkryło i podjęło siedmiu młodych ludzi. Módlmy się więc, aby wesprzeć tych, którzy podjęli odważną, choć może niepopularną w dzisiejszych czasach decyzję – o zostaniu kapłanem.

Imieniny ksiedza bp grzegorza kaszaka

Dzisiaj o godzinie 10:00 w Katedrze sosnowieckiej odprawiona została msza imieninowa księdza bp. Grzegorza Kasaka. Nasze seminarium również uczestniczyło w tej uroczystości. W ten sposób chcieliśmy podziękować naszemu Biskupowi za to że zawsze jest dla wszystkich kleryków jak ojciec. Księże Biskupie życzymy obfitości łask Bożych i błogosławieństwa na każdy dzień życia oraz wszelkiej radości z pełnienia posługi pasterskiej. Niech zawsze otaczają Cię życzliwi i dobrzy ludzie. Zapewniamy o nieustannej pamięci w modlitwie.

Ojciec Posłuszny rozważanie o św Józefie

Wczoraj przeżywaliśmy kolejny dzień poświęcony świętemu Józefowi. Z tej też racji zamieszany kolejne rozważanie o św. Józefie:
Temat: Ojciec posłuszny
Autorem jest Kleryk Konrad z roku V

W dzisiejszym kazaniu pochylimy się nad osoba Świętego Józefa, a właściwie na
jednym z przymiotów, jakie posiada, a mianowicie posłuszeństwo.
Nie na co człowiek dowiaduje się, że osoba, z która planuje spędzić resztę
swojego życia, której się oświadczył, jest w ciąży. Co więcej – to nie on jest
ojcem. Jak miał zatem zachować się Święty Józef, gdy dowiedział się, że Jego
żona jest brzemienna i to w dodatku, jak twierdzi, z samym Bogiem? Józef nie
wie co zrobić, waha się, jest rozdarty. Z jednej strony został mocno zraniony, a z
drugiej kocha Maryję i nie chce, aby stała się Jej krzywda. Z odpowiedzią na te
wewnętrzne rozterki przychodzi do Józefa Anioł we śnie i poucza Go: uwierz
Maryi. Co robi Święty Józef? Józef posłusznie wypełnia plan, jaki co do Niego ma Bóg.
Bierze w pełni odpowiedzialność za Dziecię, jakie poczęło
się z Ducha Świętego. Jest posłuszny wobec woli Bożej. Wypełnia wszystko, co
Bóg chce. Mimo trudności, jest gotów uczynić tak, jak Mu Pan powiedział.
Widać to chociażby we fragmencie Ewangelii według św. Mateusza, w której
widzimy, jak spełniając polecenie Bożego Posłańca, Józef wstaje, bierze Dziecię na
ręce i udaje się z Maryją do Egiptu.
Przebywa tam do momentu, otrzymania nakazu powrotu. Boi się, bo
wie, że miejsce zmarłego prześladowcy zajął jego tak samo bezlitosny syn.
Mimo to, będąc posłusznym temu, co Bóg dla niego gotuje, wraca. Zaufał Bogu.

Jakie jest więc posłuszeństwo św. Józefa? Widać to już na samym początku,
kiedy za rozporządzeniem Cesarza Augusta, udaje się ze swoją brzemienną
wybranką do Betlejem, aby zapisać się z całą rodziną w rejestrze Imperium. Nie
jest to łatwa wędrówka, ale uwidacznia się w niej pełne zaufanie, poświęcenie i
posłuszeństwo.
Posłuszeństwo Bogu, które nie baczy na trudności. Takie posłuszeństwo
możemy spotkać u wielu świętych. Nie bali się oni, pomimo częstego sprzeciwu
otoczenia i bliskich, iść za głosem Boga i być mu w pełni posłusznymi we
wszystkim, co dla nich zaplanował.
Za przykład, niech posłuży nam czcigodny sługa Boży Stefan Kardynał
Wyszyński, który w jednej ze swoich notatek, napisał o sobie takie słowa: „Aleć
jestem tylko Bożym chłopcem na posyłki”. Jakże słowa te pokazują wielką
pokorę i posłuszeństwo Wyszyńskiego, który w każdym zdarzeniu widział
działanie Boga. Bardzo dobrze ilustrują to Jego zaufanie „Zapiski więzienne”
Wróćmy jeszcze do Świętego Józefa. Warto zwrócić uwagę, że jest On osobą,
która nie tylko jest posłuszna, ale tego posłuszeństwa również uczy. W
pierwszej kolejności samego siebie, a potem innych. W każdej chwili
swojego życia, potrafi tak jak Maryja przy Zwiastowaniu i Jezus na Golgocie,
powiedzieć Bogu swoje „tak”. Nie wyssał tego na pewno z mlekiem matki, ale
uczył się tego przez całe swoje życie.
Uczy posłuszeństwa także swojego przybranego Syna – Jezusa, któremu
poświęca całego siebie, dla którego żyje, którym się opiekuje. Jako Głowa
rodziny, Józef nauczał Jezusa, aby był posłuszny swoim rodzicom, jak to jest w
przykazaniu. Co robi Pan Jezus? Bierze przykład ze św. Józefa i jak mówi
Ewangelia: „Wraca do domu i jest posłuszny rodzicom we wszystkim”. Tam, w
tej cichej, ukrytej nazaretańskiej szkole, Jezus uczy się wypełniać wolę swojego
Ojca, który jest w niebie. Jak mu poszło? Spójrzcie na krzyż.
On doskonale o tym zaświadcza. W posłuszeństwie swoim oddał życie,
a posłuszeństwa swego, jak naucza List do Hebrajczyków, nauczył się przez to,
co wycierpiał. Kto mu dał tego przykład? Ja myślę, że Święty Józef.
My również powinniśmy uczyć się od Oblubieńca Najświętszej Dziewicy
posłuszeństwa, bezgranicznego zaufania Bogu i poddania się Jego woli bez
reszty. Bądźmy więc posłuszni przede wszystkim Panu Bogu, tak jak uczy nas
św. Józef. Widzimy jak w życiu Świętego Józefa, doskonale spełniają się plany
Boże. Jest on posłuszny swojemu Stwórcy w każdej chwili swojego istnienia.
Módlmy się, abyśmy tak jak Święty Józef, potrafili być posłusznymi Bogu i
odpowiadać na Jego plan „niech się tak stanie, jak Ty chcesz, Panie”.
Idźmy za Jego przykładem, a nie za światowymi trendami, gdzie króluje
buntownictwo i krnąbrność! Tak bardzo tego posłuszeństwa dzisiaj brakuje, tak
bardzo nam go dzisiaj potrzeba! Bądźmy posłuszni woli Bożej, bo tylko wtedy,
przy końcu naszego życia, będziemy mogli powiedzieć o sobie za Świętym
Pawłem „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary
ustrzegłem”.
Amen.

Drugi termin do seminarium

Chcesz przyjść do seminarium, żeby zostać księdzem? Już 4 września o 10:00 w budynku WSD w Częstochowie przy ul. św. Barbary 41, odbędzie się DRUGI termin egzaminów do seminarium. Trzeba pamiętać o niezbędnych dokumentach, które należy ze sobą zabrać na rozmowę z księdzem rektorem. Przypominamy, że w pierwszym terminie do Sosnowieckiego seminarium zgłosiło się 4 kandydatów. Przez wstawiennictwo św. Józefa prośmy Pana Boga o nowe, święte i liczne powołania do kapłaństwa.

Święty Józef – Ojciec Czuły

19 Lipca, to kolejny dzień poświęcony świętemu Józefowi. Jak co miesiąc, zamieszczamy rozważanie jednego z kleryków roku już V.
Kolejne z określeń świętego Józefa:

Ojciec czuły
W poszukiwaniu jakiegoś inspirującego pomysłu na kazanie, z czystej ciekawości wpisałem temat mojego rozważania, czyli „Ojciec czuły” w wyszukiwarkę internetową. Wyświetliła mi się cała paleta różnego rodzaju artykułów i materiałów filmowych. Były to teksty i filmy o tematyce religijno – psychologicznej. Pomijając teksty typowo o tematyce religijnej, doszedłem do wniosku, że po pierwsze w tych pozostałych artykułach wyraźnie rzuca się w oczy kryzys ojcostwa, a po drugie, że najczęściej tą tematyką zajmują się strony katolickie. Co więcej, że zajmują się one nie tylko samym opisywaniem problemu, ale także jakimiś formami wsparcia i rozwiązywania problemów dzisiejszych ojców. Dlaczego to w ogóle skupiło moja uwagę? Otóż w punkcie o Ojcu czułym z listu apostolskiego „Patris Corde” papieża Franciszka, któremu dzisiaj się przyglądamy, spotykamy się ze św. Józefem. Obserwuje on, jak Jezus wzrasta „w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi”. Papież porównuje tą sytuację, do sytuacji starotestamentalnego Boga i Izraela. To Pan troszczy się, broni, karmi i bacznie obserwuje Naród Wybrany, który rośnie w siłę. Tak samo Józef obserwuje i troszczy się o Jezusa. Co więcej papież twierdzi, że Jezus widzi w Józefie czułość Boga, a z kolei Józef jest świadomy swoich ludzkich ułomności. Gdy zestawiłem spostrzeżenia ojca świętego z wynikami wyszukiwania zorientowałem się, jak ważna jest postać świętego Józefa w dzisiejszych czasach. Przez moment nawet uśmiechnąłem się do siebie w duszy, że być może papież pisząc ten list podobnie, jak ja, zainspirował się tymi problemami. Bóg upodobał sobie ludzkie ułomności, którymi uwielbia się posługiwać w historii zbawienia. Być może właśnie dlatego Józef został wybrany na ziemskiego ojca Jezusa Chrystusa. Świadomość własnych słabości połączona z bezgraniczną ufnością Bogu i czułością wobec siebie i bliźniego spowodowała, że Józef staje się najlepszym kandydatem na ojca. Przyjmując ten model postępowania nie mogę się zbytnio obawiać tego, co ma dla mnie Bóg przygotowane na tym łez padole. Nie muszę się bać, że nie podołam. Boże plany zrealizują się pomimo tego, że nie jestem doskonały i zrealizują się właśnie w moich słabościach. Tak jak jest napisane w 2 Liście św. Pawła do Koryntian „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali”. Nie chodzi zatem o to, by uznać, że ja już nie muszę pracować nad sobą, ale by w próbach poprawy postępowania pozostać sobą, popatrzeć na siebie z czułością. Nie biczować, nie niszczyć samego siebie. W tym świetle jak sugeruje papież, mamy do czynienia z dwoma rodzajami prawdy. Pierwszy z nich to prawda na wskroś bolesna, to prawda, która pochodzi od Złego. Przez pryzmat takiej prawdy będę zdolny jedynie potępić siebie, a przez to i drugiego człowieka. Będę trwał w ułudzie dobra skazując siebie i innych na potępienie. Co więcej mogę być przekonany, o tym, że słusznie postępuję, bo czynię to w imię prawdy. Jest jeszcze drugi rodzaj prawdy, czyli Prawda, która wyzwala. Ona pochodzi od Boga, jest na wskroś przesiąknięta miłością miłosierną, stawia na nogi, przywraca godność, po prostu akceptuje mnie razem z moimi słabościami. Ten rodzaj prawdy to jest właśnie czułość. Przez pryzmat czułości, powinienem patrzeć na siebie i na drugiego człowieka. Muszę starać się być taki jak św. Józef. Zacząć patrzeć na siebie przez okulary czułości. Dopiero miłosierne spojrzenie na swoje ułomności pozwoli mi uwolnić się od nieustannego osądzania. Osądzania siebie, ale przede wszystkim osądzania drugiego człowieka. Szczególnie dlatego, że pragnę całym sercem być kapłanem powinienem się troszczyć o to, by być czułym. To przecież kapłan ma rozlewać czułość Boga na ludzi, szczególnie w sakramencie pokuty. Ludzie podobnie jak Jezus widział w Józefie, powinni w osobie kapłana móc dostrzec czułość Boga. To nie postawienie domu, posadzenie drzewa i spłodzenie syna decyduje o tym czy jestem prawdziwym ojcem, czy dojrzałym mężczyzną. Nie siła, agresja i moc, ale czułość, empatia i opiekuńczość świadczy o męskości. O tym, czy będę dobrym ojcem rodziny, czy ojcem duchownym w konfesjonale. Bycie dojrzałym mężczyzną wymaga przyjęcia postawy św. Józefa – postawy czułości. Tylko w czuły sposób można dotknąć w człowieku tego, co jest w nim kruche. To co słabe można zmienić w mocniejsze, ale wymaga to delikatności. Wymaga świadomości własnych słabości, zależności od innych osób i zaufania Bogu. Bezgranicznego zaufania Bogu, ofiarowania siebie jako narzędzia. Lęk i niepokój także mogą pozytywny wpływ na życie człowieka. Jedynym warunkiem jest by ten lęk przenikała wola Boża. Święty Józef łącznik Starego i Nowego Testamentu – czuły ojciec dla Jezusa, czuły tak jak Bóg, był czuły dla Narodu Wybranego też się bał. Odczuwał niepokój i to w wielu momentach. Nie czuł się pewnie, ale ufał Bogu i dzięki temu nie zbłądził. On staje dzisiaj przede mną. Staje przed każdym z nas i mówi: Idź i rób, co do Ciebie należy! Idź i rób to, do czego jesteś powołany! Dasz radę! Po prostu popatrz na siebie z czułością i zaufaj Panu, a On się o Ciebie zatroszczy. Bądź czułym człowiekiem patrz z miłością na drugiego i oddaj ster swojego życia Bogu, a dopłyniesz do portu zwanego zbawieniem.
Kl. Karol Iwańczak

Wczorajszy egzamin wstępny do seminarium

Garść informacji:
Wczorajszego dnia odbył się egzamin do seminarium.
W pierwszym terminie, 4 mężczyzn zgłosiło się do Sosnowieckiego Seminarium Duchownego. Otoczmy ich modlitwą.
Módlmy się ochoczo za tych, którzy we wrześniu rozpoczną swoją przygodę ku kapłaństwu. Módlmy się za tych, którzy zgłoszą się do seminarium w drugim terminie. Módlmy się żarliwie o nowe powołania!
Dla kleryków roku 1 przyjazd do seminarium 21 września.
Reszta kleryków przyjeżdża 23 września.